Przejdź do głównej zawartości

Kontakt



Jestem otwarta na wszelkie wiadomości, dlatego możesz
napisać do mnie 




polczynska.dominika@gmail.com

lub

polczynska@vp.pl





bądź znajdź mnie na Instagramie


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Drogi pamiętniku, dzisiejszy dzień znowu mnie zaskoczył... - przemyślenia matki polki

Człowiek uczy się całe życie, a podwójnie gdy zostaje rodzicem. Marzenia, fakty i mity, a rzeczywistość różnią się od siebie bardzo znacząco. Doceniłam moją mamę, jej trud i poświęcenie dopiero teraz. Zrozumiałam co miała na myśli mówiąc: "zrozumiesz jak będziesz matką".
Pokochałam też małą istotę całym sercem i oddałabym dla niej cały świat.








Pierwsze zaskoczenie Gdy położyli mi moją kruszynkę na piersi, byłam zła na siebie, że płaczę i nie mogę na niego patrzeć. Był taki cudowny, maleńki i idealny i tak bardzo podobny do męża. Kształt małych usteczek, bródka i miny były identyczne jak mężczyzny, który siedział obok mnie i trzymał mnie za rękę. Przepełniało nas szczęście i wypełnia do teraz.
Podczas ostatnich miesięcy ciąży czas bardzo mi się dłużył. Puste łóżeczko tak bardzo straszyło. Wciąż oczekiwałam na coś, czego nie znam, na coś nowego. Czy ja sobie poradzę? Czy pokocham moją dziecinkę? Był dla mnie tak abstrakcyjny, że nie potrafiłam żywić do niego uczuć. …

Trudna emigracja, trudniejszy powrót

Zastanawiałam się nad tym, czy napisać w ogóle tego posta. Emigracja jest w ostatnich czasach tak popularna, że trudno znaleźć rodzinę, w której ktoś z bliskich nie był lub nie jest za granicą. Wciąż dążymy do lepszej przyszłości, chcemy więcej, pochłania nas konsumpcjonizm, a kiedy siadamy w Wigilijny wieczór sami, bez rodziny, zastanawiamy się "po co nam to było?".

O wyjeździe zdecydowaliśmy z mężem wspólnie. Wyjechał do Niemiec pół roku wcześniej, później dołączyłam. Początkowo zachłysnęliśmy się tym, że mieszkamy wreszcie razem, mamy własne pieniądze, niemałe pieniądze i jakiś czas byliśmy bezgranicznie szczęśliwi.
Wyjechać mieliśmy na dwa, może trzy lata, teraz mija siódmy rok. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mieliśmy zarobić na dom. Później zdecydowaliśmy, że fajnie by było może coś jednak w życiu zobaczyć i w ten sposób zaczęliśmy podróżować. Na urlopy do Polski przyjeżdżaliśmy na święta i czasami latem. Zawsze na kilka dni. Zawsze za krótko.

Brakowało nam czasu spędz…

Chorwacki cud natury - Park Narodowy Jezior Plitwickich

Chorwację odwiedziliśmy już jakiś czas temu, ale w pamięci na stałe zagościły wrażenia, jakie po sobie zostawiła. Nasza trasa przebiegała przez całe wybrzeże. Spaliśmy cały czas na kempingach. Ich baza noclegowa jest pod tym względem bardzo rozbudowana. Przez tygodniowy pobyt, ani razu nie bukowaliśmy szybciej noclegu i tylko raz mieliśmy problem z jego znalezieniem. Nasza wyprawa była dość spontaniczna. Pewnego dnia mąż powiedział, że mają tygodniowy przestój w pracy i kilka godzin później i ja miałam urlop, spakowaliśmy wszystko do auta, zabraliśmy namiot, kuchenkę turystyczną i kilka innych przedmiotów i ruszyliśmy na południe. Miejscem, które już od jakiegoś czasu śniło mi się po nocach, był Park Narodowy Jezior Plitwickich.
Park Narodowy Jezior Plitwickich Park Narodowy złożony jest z szesnastu jezior położonych na różnych wysokościach, które łączy nieskończona ilość wodospadów. Trasy w parku są bardzo zadbane, chodzimy głównie po kładkach i dróżkach skalnych, mijamy krystaliczn…